_Oczami Niny_
Rano obudził mnie dźwięk telefon . Dzwonił Marco . Odebrałam bez wahania.
- Hej , piękna przepraszam , że Cię obudziłem ale muszę powiedzieć Ci najlepszą wiadomość roku - powiedział Marco
- Więc słucham?? - odparłam trochę się niecierliwiąc

- No więc przyjąłem ofertę Bayernu. Od wczoraj jestem zawodnikiem bawarczyków i na dodatek Caroline mnie zdradziła już złożyłem papiery rozwodowe - powiedział smutno mój eks chłopak
- Z pierszego się cieszę, trzeba to opić , a z drugiego to Ci współczuję - odpowiedziałam szczeże
- To może dziś wykorzystamy okazję i się czegoś napijemy wieczorem - spytał
- Jasnę bądź po mnie o 19 - powiedziałam
- Będę napewno - powiedział Niemiec i rozłączył się
Zeszłam na dół do salonu nie zważając na to co mam na sobie , chciałam usłyszeć słowa wyjaśnienia ze strony Roberta , że nic mi nie powiedział o Marco.
- Robert dlaczego mi nie powiedziałeś!! - wpadłam jak długa do salonu ,w którym siedział Robert i Mario
- Może najpierw byś się ubrała a nie tak paradujesz z gołym tyłkiem , a po za tym dowiedziałem się o tym wczoraj wieczorem - powiedział spokojnie
- A ty Mario , myślałam , że się przyjaźnimy ale widzę że nie - powiedziałam lekko zdenerwowana
- Ja myślałem , że wy jesteście razem ?? - spytał oburzony Robert
- Nie nie jesteśmy - powiedziałem zła i wyszłam do pokoju , koszulkę miałam jeszcze z BvB z nazwiskiem Reus
Weszłam do pokoju , ubrałam się pomalowałam i zeszłam na dół aby zjeść śniadanie , co nie było mi dane bo Gotze z moim bratem żądali wyjaśnień.
- Nie muszę się Wam tłumaczyć - powiedziałam obrażona
- Mi chyba przynajniej należą się słowa wyjaśnienia- spytał zły Mario

- Nic między nami nie doszło więc nie muszę - powiedziałam zdejmując z ręki bransoletkę
- Ale .... - zaczął Mario
- Nie ma żadnego ale - powiedziałam i weszłam na górę by więcej ich nie oglądać
Resztę dnia spędziłam u siebie w pokoju kiedy była godzina do wyjścia postanowiłam , że zacznę się przygotowywać do wieczornego wyjścia. Ubrałam się i punktualnie o 19 zeszłam na dół do salonu
- Jak zwykle śliczna - powiedział Marco
- Dziękuje ty również wyglądasz świetnie - powiedziałam śmiejąc się
- Wiesz czego mi brakuję ?? - spytał
- Nie , czego?? - spytałam

Wtedy wyciągnął moją starą bransoletkę , którą od niego dostałam.
- To ta sama bransoletka , którą oddałam Ci kiedy się rozstaliśmy ??- spytałam go
- Tak ta sama , wiedziałem , że musi wrócić do właścielki , zawsze ją miałem przy sobie i chciałem Ci ją oddać - powiedział słodko
- Dziękuję - powiedziałam i pocałowałam go w policzek
- A to za co ?? - spytał
- W ramach podziękowań - powiedziałam z uśmiechem
- Chodźmy go się spóźnimy - odparł wesoło
Pojechaliśmy jego Astonem Martinem na obrzeża Monachium , do najlepszej restauracji w mieście.
- Dzień dobry miałem tu rezerwację na nazwisko Reus, Marco Reus - powiedział Marco
- A tak proszę - powiedział i zaprowadził nas do stolika z widokiem na Monachium
Siedzieliśmy i rozmawialiśmy razem do godziny 21 kiedy nagle Marco oznajmił
- Mam dla Ciebię niepodzianke ale ona jest u mnie w domu
- No dobrze to jedźmy - powiedziałam
Po paru minutach byliśmy na miejscu . Weszliśmy do jego domu a konkretniej do salonu.
- Więc gdzie ta nespodzianka?? - spytałam
- W sypialni - powiedział
- O nie nie nabierzesz mnie , nie pójdę tam bo wiem na czym to się skończy - powiedziałam
- Boisz się mnie - spytał
- Nie - odpowiedziałam
- A ufasz mi ?? - spytał jeszcze raz
- Tak - powiedziałam do niego
- Więc idź tam - powiedział
Poszłam mi gdzie kazał , a tam okazało się , że to naprawdę była niespodzianka. Koszulka Bayernu Monachium z nazwiskiem Reus.
- To dla Ciebię , chcesz przymierzyć ?? - spytał
- Jasne - zgodziłam się i poszłam do łazienki ją ubrać przy okazji rozpusiłam włosy. Weszłam do jego sypalni w samej koszulce.
- Jak zawsze mnie zadziwiasz i z każdym dniem stajesz się ładniejsza - powiedział
- Dziękuję Ci - podziękowałam ładnie i usiadłam na jego kolanach
Resztę możecie się domyślić samemu.