środa, 21 stycznia 2015

ROZDZIAŁ16: NIE POTRAFIĘ KOTEK...

_ Oczami Niny_

Obudziłam się rano w ramionach Mario , ślicznie wyglądał jak spał. Wyszłam delikatnie z łóżka. Udałam się do łązienki wziełam szybki prysznic. Ubrałam się i wyszłam z łazienki. W pokoju leżał zaspany Mario.
- Hej , kochanie - powiedziałam dając mu buziaka w usta
- Hej , słońce - mruknął
- Ubieraj się to pójdziemy na śniadanie - posłałam mu buziaka
- Już - zwlokł się z łóżka
Po 15 minutach byliśmy już na dole. Robert patrzył na mnie jak na jakąś nienormalną.
- O co chodzi ?? - spytałam go
- Nic cieszę się , że jesteś szczęsliwa z Mario - poawidział uśmiechając się do mnie
- Ja też się cieszę - odparłam
Zjedliśmy śniadanie we czwórkę , potem Mario z Robertem pojechali na trening , Ania też więc ja zostałam sama w domu. Posprzątałam po śniadaniu. Kiedy skończyłam usiadłam na kanapie wzięłam laptopa i zaczęłam przeglądać różne portale. Jeden artukuł najbardziej mnie zaciekawił:
...Nina Lewandowska(19l )Spotyka się z Mario Gotze(22l) z siostrą swojego przyjaciela a zarazem jej starszego brata Roberta Lewandowskiego(26l). Jednak nie to nas ciekawi. Co na to wszystko Marco Reus(25l)
Jezu czy oni wszystko muszą wyolbrzymiać. Mam tego dość jak spotykam się z Mario to wszyscy myślą , że Marco będzie zły. Nie mogę tak dłużej.
Wyłączyłam laptopa i zaczęłam przygotowywać obiad , zrobiłam kurczka , z ryżem i warzywami.
Później chłopaki przyszli więc zaczęliśmy jeść obiad. Później zaczęliśmy grać w FiFę

_Oczami Mario_

Siedzieliśmy razem w salonie , garliśmy w Fifę. Potem ja z Niną poszliśmy do jej pokoju. Położyłem się na jej łóżku a ona położyła się obok mnie.
- Mario czemu wszyscy z naszego związku robią jakiś koszmar, znowu przeczytałam o nas artykuł - powiedziała smutno
- Nie czytaj tego , będziesz mnieć spokój - odparłem
- Nie potrafię kotek - zamyśliła się
Poźniej pojechałem do domu. Wziąłem szybki prysznic i położyłem się spać.

środa, 14 stycznia 2015

ROZDZIAŁ15: Zawsze możesz na mnie liczyć...

_ Oczami Niny_

Obudziłam się rano , obok mnie leżał śpiący Mario chyba powinnam powiedzieć mój chłopak Mario. Żeby nie obudzić chłopaka delikatnie wyszłam z łóżka i udałam się do łazienki , wykąpałam się ubrałam i zeszłam na dół.
- Hej wszystkim - przywitałam się z uśmiechem na ustach
- Co ty się tak szczerzysz ?? - spytał mój brat
- A tak jakoś nie wolno - powiedziałam
- Wolno - powiedział
W tym momencie podszedł do mnie Mario i objął mnie od tyłu w tali.
- Wiedziałem - krzyknął mój brat
- Coo wiedziałeś - spytałam go
- To , że jesteście razem wy pięciu minut bez siebie nie przeżyjecie - wtrąciła się Ania
- No dobra teraz jesteśmy już razem tak na serio - powiedziałam szczeże
- To gratuluję - powiedział Marco
- Przepraszam Cię Marco - powiedziałam do niego
- Nie masz za co , wiedziałem że i tak się zejdziecie , to było widać , kocham Cię jak przyjaciółkę i wiesz że zawsze możesz na mnie liczyć - odparł a ja podeszłam do niego i przytuliłam go

_Oczami Mario_

Siedziałem właśnie w samolocie koło mojej dziewczyny , wracaliśmy z powrotem do  Monachium.
Widziałem jak bardzo przeżywała słowa wypowiedziane przez Marco , był jej przyjacielem a za razem eks chłopakiem. Nie byłem o niego zazdrosny bo wiedziałem , że Nina mnie kocha i do niego nie wróci.
- Mario - spytała mnie Nina
- Hymm?? - mruknąłem
- Jesteś na mnie zły , że przyjaźnie się z Marco ?? - spytała mnie
- Nie a co ??- spytałem
- Pytam żeby być pewna że moje relacje z nim Ci nie przeszkadzają - spytałam mnie
- Nie jestem o Ciebie zazdrosny jeśli o to chodzi bo wiem , że mnie kochasz - powiedziałem
- Najbardziej na świecie - odparła i pocałowała mnie w usta
W odpowiedzi tylko się uśmiechnąłem.
Kiedy wylądowaliśmy w Monachium , odwiozłem Ninę , Roberta i Anie do domu. Zostaliśmy razem z Niną w aucie.
- Chcesz zostać na noc?? - spytała mnie
- A ty chcesz ?? - spytałem ją
- Ja tak a ty? - powiedziała
- Tak więc chodźmy- powiedziałem wychodząc z auta
Weszliśmy do domu , Ani i Roberta już nie było w salonie więc poszliśmy do pokoju Niny. Nina poszła do łazienki i po 15 min z niej wyszła w piżamie. Położyła się do łóżka a ja obok niej.

wtorek, 13 stycznia 2015

RODZIAŁ14: KOCHAM CIĘ

_Oczami Niny_

Obudziłam się rano , wstałam , poszłam do łazienki , wzięłam szybki prysznic , ubrałam się. Zjadłam śniadanie i postanowiłam pójść po raz kolejny na zakupy.
Szłam ulicą kiedy nagle w gazecie zobaczyłam swoje zdjęcie. Podeszłam do kiosku
- Poproszę tą gazetę - powiedziałam
Kobieta podała mi ją , zapłaciłam weszłam do pobliskiej kawiarni by spokojnie przeczytać artykuł.Usiadłam przy stoliku i od razu podeszła do mnie kelnerka
- Co podać ? - spytała mnie
- Poproszę kawę z mlekiem - odpowiedziałam do niej
Kiedy poszła zaczęłam czytać artykuł.

DLACZEGO NINA LEWANDOWSKA WYJECHAŁA?!

Mamy informację , że Nina Lewandowska (l.19) opuściła Monachium. Może to ma związek z Marco Reus'em(l.25) (p.r jej byłym chłopakiem) czy może dlatego ze Mario Gotze(l.22) przestał się do niej odzywać. Wiem , że spędzili romantyczne wakację na Malediwach. Co ona spobie wyobrażała myśląc , że najlepszy niemiecki pomocnik z nią będzie.Co na to wszystko jej brat Robert(l.26)??


Byłam tak wściekła , że nawet nie wypiłam kawy , choć za nią zapłaciłam wyszłam z kawiarni. Udałam się prosto do domu nie zważając na ludzi , którzy patrzyli się na mnie na ulicy. Weszłam do mieszkania , zamknęłam je na klucz i zaczęłam płakać
- Co ty sobie wyobrażałaś , że wielki Pan Gotze z Tobą będzie ?? - spytała samą siebie
- Chciałbym ale ty wyjechałaś - powiedział nagle Mario
Dopiero wtedy zdałam sobie sprawę , że w moim salonie są Ania, Robert , Marco i Mario.
- Co wy tu robicie ? - spytałam wycierając łzy
- Przyjechaliśmy ZNOWU po Ciebię - podkresił te słowa Robert
- Jak zwykle - powiedziałam podchodząc przytuliłam się do niego
- Grupowy przytulas - krzyknął Marco i wszyscy się do nas przyłączyli
Po paru minutach przytulania krzyknęłam
- Ej bo mnie udusicie!!
Wszyscy oderwali się od emnie a ja zaczęłam się cieszyć jak głupia do sera.
- Wkońcu , udusilibyście mnie - powiedziałam śmiejąc się
- Czytałaś to ?- spytał mnie Marco
- Tak - powiedziałam po chwili
- Dlatego płakałaś - spytał Mario
- Tak - odpowiedziałam jeszcze raz
- Jak się czujesz - spytała Ania
- Dobrze ale trochę się pogubiłam . Przepraszam - mówiłam to bardziej do chłopaków niż do Ani

_Oczami Mario_

Widziałem ją , naprawdę wyglądała jak by się pogubiła w uczuciach, chciałem z nią o tym pogadać , więc wieczorem udałem się do jej pokoju. Zapukałem usłyszałem "proszę " więc wszedłem , usiadłem obok niej na łóżku.
- Pogubiłaś się w uczuciach? - spytałem ją
- Tak Mario , przepraszam Cię - powiedziała a z oczu pociekły jej łzy
- Nie płacz , czasem się tak zdarza , kiedy będziesz brać za i przeciw moje i Marco to weź po uwagę , że ja Cię kocham - powiedziałem i wstałem z jej łózka
Byłem już koło łóżka kiedy powiedziała -
- Mario poczekaj, - odwróciłem się do niej
Stała tuż obok mnie widziałem dokładny koleor jej tęczówek- byłu naprawde szarę wchodząc w kolor niebieski ,.
- Mario nie będzie żadnego " za i przeciw " - powiedziała wiedziałem już wybrała Marco
- Dlaczego? - spytałem smutno
- Kocham Cię - powiedziała mi
- Też Cię kocham , wiesz - odpowiedziałem jej
- Wiem - pocałowała mnie w usta
Rozmawialiśmy jeszcze długo , nawet nie wiem kiedy zanąłem w jej łóżku.

piątek, 9 stycznia 2015

ROZDZIAŁ13: Kochałem Ją..

_Oczami Niny_

Obudziłam się rano obok Marco uświadamiając sobie co zrobiłam , wyszłam z pokoju szybko się ubierając by Marco się nie obudził. Wyszłam z jego domu nie chcąc go oglądać. Po paru chwilach byłam w domu mojego brata. Miałam szczęście , ze nikogo nie było w domu. Mogła bez tłumaczenia wyjechać. Po raz kolejny uciekam od problemów ale nie potrafię się z tym uporać. Wzięłam walizkę spakowałam wszystkie ciuchy , zabukowałam bilet do Polski i pojechałam na lotnisko.
Siedząc na lotnisku napisałam wiadomość do Robeta:
N: Robert , przepraszam ja tak nie potrafię. Przepraszam. Nie mów Marco ani Mario gdzie jestem. Pojechałam do Polski , żeby ochłonąć i przemyśleć parę spraw. Kocham Cię bracie  :*** Nina 

Po paru godzinach byłam już w Poznaniu , wzięłam taksówkę i pojechałam do swojego starego mieszkania. Weszłam do niego i rozpakowałam się bo nie wiedziałam ile czasu zajmie mi myślenie nad swoim życiem. Kochałam Marco ale nie chciałam być tą drugą , z drugiej strony był Mario , był taki opiekuńczy na wakacjach , był wtedy kiedy go potrzebowałam , wiedziałam , że mogę na niego liczyć a zachowałam się jak ostatnia idiotka , on napewno nie chce mnie znać. Bałam się nawet o tym myśleć ale wiedziałam że muszę sobie wszystko poukładać w swojej głowie. Postanowiłam że wyjdę na miasto ale najperw się ogarnę po locie i po ciężkim poranku. Weszłam do łazienki wzięłam szybki prysznic , wtarłam w ciało balsam i ubrałam się. Zamknęłam mieszkanie i ruszyłam na podbój centrum handlowych, tutaj wkońcu nie musiałam dbać o wygląs bo nie byłam wystawiona na fotoreporterów. Weszłam do jednego ze sklepów i zobaczyłam naprawdę piękną suknie. Zaczęłam patrzeć czy jest mój rozmiar ale niestety nie było więc postanowiłam że spytam ekspedientki.
- Przepraszam , czy jest rozmiar 36 - spytałam sprzedawczyni
- Proszę poczekać zaraz sprawdzę - odpowiedziała
- Dobrze , poczekam - odparłam
Po kilku minutach wróciłam z odpowiednim rozmiarm. Zapłaciłam i wyszłam szczęśliwa ze sklepu. Udałam sie jeszcze na podstawowe zakupy. Kiedy wracałam udałam sie jeszcze na targ gdzie kupiłam trochę świeżych warzyw i owoców jak mówiła mi Ania. Wróciłam do dom , rozpakowałam zakupy , zrobiłam sobie coś do zjedzenia , później trochę ogarnęłam i włączyłam na laptopa. Weszłam na jeden z portali społecznościowych. Nic ciekawego nie zauważyłam więc wyłączyłam laptopa i poszłam spać.


_ Oczami Mario_


- Robert stary co się stało - spytałem po raz setny
- Nic - cały czas odpowiadał
- Przecież widzę powiedz mi - powiedziałem jeszcze raz
- Nina wyjechała - odparł smutno
- Jak to , gdzie , za ile wraca ?? - spytałem
- A nie powiesz Marco gdzie ona jest , obiecałem jej , że Ci tego nie powiem ale widzę jak Ci na niej zależy więc Ci powiem , wyjechała do Polski , bo musi parę spraw przemyśleć- odparł
- Spoko nie powiem mu - obiecałem przyjacielowi
Później biegałam na treningu zastanawiając się co się satało ,że ona postanowiła wyjechać mam nadzieje, że za niedługo wróci bo bardzo za nią tęsknie. Marco to mój przyjaciel ale nie mogę patrzeć jak po raz kolejny to przez niego wyjechała. Po treningu potrzedł do mnie Marco:
 - Nie wiesz gdzie jest Nina ?? - spytał mnie
- Niestety nie  ostanio była z Tobą , ja bym jej nie zgubił stary - odpowiedziałem mu
- Obudziłem się rano i już jej nie było - powiedział
- To nie wiem naprawdę - powiedziałem i wsiadłem do swojego Audi Q7 i odjechałem. Chciałem jak najszybciej pojechać do domu i spróbować się z nią skontaktować. Po paru minutach byłem pod domem wjechałem do garażu , wszedłem do domu i wybrałem jej numer. Nie odebrała. Napisałem jej sms"a.
M : Gdzie jesteś?. Nie jestem na Ciebię zły. Proszę Cię odezwij się. Martwie się o Ciebie. 
Nietety nie odpisała wiedziałem że musi to sobie sama przemyśleć. Wiedziałem gdzie jest ale i tak się o nią martwiłem. Kochałem Ją..

niedziela, 4 stycznia 2015

ROZDZIAŁ12: Dlaczego mi nie powiedziałeś !!!!...

_Oczami Niny_

Rano obudził mnie dźwięk telefon . Dzwonił Marco . Odebrałam bez wahania.
- Hej , piękna przepraszam , że Cię obudziłem ale muszę powiedzieć Ci najlepszą wiadomość roku - powiedział Marco
- Więc słucham?? - odparłam trochę się niecierliwiąc
- No więc przyjąłem ofertę Bayernu. Od wczoraj jestem zawodnikiem bawarczyków i na dodatek Caroline mnie zdradziła już złożyłem papiery rozwodowe - powiedział smutno mój eks chłopak
- Z pierszego się cieszę, trzeba to opić , a z drugiego to Ci współczuję - odpowiedziałam szczeże
- To może dziś wykorzystamy okazję i się czegoś napijemy wieczorem - spytał
- Jasnę bądź po mnie o 19 - powiedziałam
- Będę napewno - powiedział Niemiec i rozłączył się
Zeszłam na dół do salonu nie zważając na to co mam na sobie , chciałam usłyszeć słowa wyjaśnienia ze strony Roberta , że nic mi nie powiedział o Marco.
- Robert dlaczego mi nie powiedziałeś!! - wpadłam jak długa do salonu ,w którym siedział Robert i Mario
- Może najpierw byś się ubrała a nie tak paradujesz z gołym tyłkiem , a po za tym dowiedziałem się o tym wczoraj wieczorem - powiedział spokojnie
- A ty Mario , myślałam , że się przyjaźnimy ale widzę że nie - powiedziałam lekko zdenerwowana
- Ja myślałem , że wy jesteście razem ?? - spytał oburzony Robert
- Nie nie jesteśmy - powiedziałem zła i wyszłam do pokoju , koszulkę miałam jeszcze z BvB z nazwiskiem Reus
Weszłam do pokoju , ubrałam się pomalowałam i zeszłam na dół aby zjeść śniadanie , co nie było mi dane bo Gotze z moim bratem żądali wyjaśnień.
- Nie muszę się Wam tłumaczyć - powiedziałam obrażona
- Mi chyba przynajniej należą się słowa wyjaśnienia- spytał zły Mario
- Nic między nami nie doszło więc nie muszę - powiedziałam zdejmując z ręki bransoletkę
- Ale .... - zaczął Mario
- Nie ma żadnego ale - powiedziałam i weszłam na górę by więcej ich nie oglądać
Resztę dnia spędziłam u siebie w pokoju kiedy była godzina do wyjścia postanowiłam , że zacznę się przygotowywać do wieczornego wyjścia. Ubrałam się i punktualnie o 19 zeszłam na dół do salonu
- Jak zwykle śliczna - powiedział Marco
- Dziękuje ty również wyglądasz świetnie - powiedziałam śmiejąc się
- Wiesz czego mi brakuję ?? - spytał
- Nie , czego?? - spytałam
Wtedy wyciągnął moją starą bransoletkę , którą od niego dostałam.
- To ta sama bransoletka , którą oddałam Ci kiedy się rozstaliśmy ??- spytałam go
- Tak ta sama , wiedziałem , że musi wrócić do właścielki , zawsze ją miałem przy sobie i chciałem Ci ją oddać - powiedział słodko
- Dziękuję - powiedziałam i pocałowałam go w policzek
- A to za co ?? - spytał
- W ramach podziękowań - powiedziałam z uśmiechem
- Chodźmy go się spóźnimy - odparł wesoło
Pojechaliśmy jego Astonem Martinem  na obrzeża Monachium , do najlepszej restauracji w mieście.
- Dzień dobry miałem tu rezerwację na nazwisko Reus, Marco Reus - powiedział Marco
-  A tak proszę - powiedział i zaprowadził nas do stolika z widokiem na Monachium
Siedzieliśmy i rozmawialiśmy razem do godziny 21 kiedy nagle Marco oznajmił
- Mam dla Ciebię niepodzianke ale ona jest u mnie w domu
- No dobrze to jedźmy - powiedziałam
Po paru minutach byliśmy na miejscu . Weszliśmy do jego domu a konkretniej do salonu.
- Więc gdzie ta nespodzianka?? - spytałam
- W sypialni - powiedział
- O nie nie nabierzesz mnie , nie pójdę tam bo wiem na czym to się skończy - powiedziałam
- Boisz się mnie - spytał
- Nie - odpowiedziałam
- A ufasz mi ?? - spytał jeszcze raz
- Tak - powiedziałam do niego
- Więc idź tam - powiedział
Poszłam mi gdzie kazał , a tam okazało się , że to naprawdę była niespodzianka. Koszulka Bayernu Monachium z nazwiskiem Reus.
- To dla Ciebię , chcesz przymierzyć ?? - spytał
- Jasne - zgodziłam się i poszłam do łazienki ją ubrać przy okazji rozpusiłam włosy. Weszłam do jego sypalni w samej koszulce.
- Jak zawsze mnie zadziwiasz i z każdym dniem stajesz się ładniejsza - powiedział
- Dziękuję Ci - podziękowałam ładnie i usiadłam na jego kolanach
Resztę możecie się domyślić samemu.

sobota, 3 stycznia 2015

ROZDZIAŁ11: Będę o Nią walczył...

_Oczami Niny_

Obudziłam się rano , Mario nie było obok. Zdziwił mnie ten fakt bo on zawsze spał do późna. Wyszłam z łóżka , poszłam do łazienki wzięłam szybki prysznic i ubrałam się.Szkoda , że ten czas tak szybko zleciał , musieliśmy szybciej wracać ponieważ Mario jak i cała drużyna Bayernu miała jechać do Kataru , żeby przygotować się w środku sezonu. Zeszłam na dół i weszłam od razu do kuchni skąd poczułam miły zapach.
- Hej Mario - przywitałam się z młodym Niemcem
- Hej śliczna - powiedział
- Co na śniadanie - spytałam go
- Kanapki mogą być , miał być omlet ale niestety spaliły się - powiedział smutno
-Oczywiście , że mogą - powiedziałam próbując się nie roześmiać
Zjedliśmy w milczeniu później ja posprzątałam a Mario poszedł grać w FiFę. Kiedy skończyłam udałam się do salonu , w którym siedział młody Niemiec. Gdy weszłam poderwał się z kanapy i podszedł do mnie.
- Mam coś dla Ciebię - powidział slodko
- A co ?? - spytałam
- To - powiedział i załorzył mi na rękę bransoletkę

- Nie mogę tego przyjąć - powiedziała oceniając wartość przedmiotu
- Nie przyjmuję słów odmowy - powidział uśmiechając się
- No już dobrze - powiedziałam i pocałowała go w policzek w ramach podziękowania
- No takiego podziękowania to się nie spodziewałem - powiedział w uśmiechem.
Później zaczęliśmy się pakować i wieczorem ruszyliśmy na lotnisko.

_Oczami Mario_

Siedziałem razem z Niną w samolocie lecącym do Monachium , zastanawiałem się czy ona czuję do mnie to samo co ja do niej. Cieszył mnie fakt , że przyjęła bransoletkę wiedziałem , żę to coś oznacza tylko jeszcze nie wiedziałem co. Kiedy wylądowaliśmy na lotnisku, wziąłem samochód , który zostawiłem wcześniej na lotnisku i odwiozłem ją do domu.
- To hej - powiedziała z uśmiechem
- Hej - powiedziałem i pocałowałam ją w policzek
Ona delikatnie się zarumieniłą i w odpowiedzi też dostałem buziaka w policzek. Pomogłem jej wyciągnąć walizkę z bagażnika , odprowadziłem ją pod drzwi kiedy weszła do domu odjechałem w stronę domu. Kiedy weszłem do niego zastałem w nim Marco.
- Stary , co ty tutaj robisz ?? - spytałem przyjaciela
- Podpisałem kontrakt z Byernem a na dodatek Caroline mnie zdradziła - odprał smutno Marco
- Z pierwszego się cieszę a drugiego Ci współczuję , wiem co czujesz , możesz tu zostać póki nic nie znajdziesz - powiedziałem próbując pocieszyć przyjaciela
- Dzięki , stary. Jutro zadzwonie do Niny  , napewno się ucieszy , że zostanę w Monachium - powiedział z uśmiechem
- Yhymm - mruknąłem i wyszedłem do pokoju nie chcąc dłużej patrzeć na przyjaciela.
Zaczynam się obawiać , wiem jak ona starsznie kochała Marco , wiedziałem , że jak się dowie że on zostaję to tylko z nim będzie spędzać czas a mnie oleje. Nie przeżył bym tego , chce być częścią jej życia.  Nie chciałem by to się tak skończyło będę o nią walczył...