środa, 31 grudnia 2014

ROZDZIAŁ10: Pięknie tu masz...

_Oczami Niny_

Dziś Sylewester a ja wraz z Mario lecę w Aply zresztą jak mu już wcześniej obiecałam. Jest tak zimno , że wgóle szkoda gadać. Ubrałam się i wyszłam na dwór bo Mario już czekał wziął ode mnie walizki i ruszyliśmy na lotnisko.
Lot minął bardzo spokojnie , kiedy wylądowaliśmy Mario wziął samochód 4X4 i ruszyliśmy do jego domku w górach.  Widok był bardzo piękny chciałam zostać tu na zawsze ale niestety mamy tu tylko tydzień bo później gracze Bayernu zaczynają treningi.
- Mario ?? - spytałam
- Hymm - mruknął
- Pięknie tu masz - powiedziałam z uśmiechem
- Wiem dlatego chciałem Cię  tutaj zabrać - odpowiedział wesoło
Poszłam do jednej z sypialni widok z niej był najlepszy więc stwierdziłam , że będę tu spać. Nagle do pokoju wszedł Mario i zaczął się śmiać
- O co chodzi ? - spytałam zdziwiona
- To moja sypialnia , ale jak chcesz to możesz spać ze mną - powiedział śmiejąc się
- Okeey ja się zgdzam , zawsze będzie cieplej - odparłam
Po moich słowach Mario zapalił w kominku i od razu w domu zrobiło się cieplej . Ogarnęłam się trochę i poszłam na dół do Mario.


_ Oczami Mario_

Siedziałem sam w salonie kiedy Nina pojawiła się.
- Co robisz - spytała
- A siedzie , a co chciałabyś robić - spytałem ją
- Nie wiem mogę posiedzieć z Tobą - powiedziała
- Jak tylko chcesz , to proszę - powiedziałem jej
Siedzieliśmy razem milcząc przez godzinę ale nie mogłem się powstrzymać. Usiadłem obok niej i przytuliłem ją. Ona nie protestwała i też się do mnie przytuliła. Siedzieliśmy razem do wieczora. Potem poszliśmy spać.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

ROZDZIAŁ9: Oj ty głuptasie...

_Oczami Niny_

Obudziłam się w ramionach Mario nie chcąc go budzić delikatnie wysunęłam się z jego ramion. Poszłam do łazienki ubrałam się , pomalowałam i zeszłam na śniadanie nie budząc Mario.
- To wy nie razem ?? - spytał mnie Robert , gdy podeszłam do stolika
- Nie on jeszcze śpi - odpowiedziałam z uśmiechem
- Nina , mogę z Tobą pogadać - spytała mnie Ania
- Jasne , chodźmy na plaże tam pogadamy - powiedziałam
- Okeey tylko się przebieżmy - odpowiedziała mi
Udałam się do pokoju Mario już nie spał kiedy weszłam nawet na mnie nie popatrzył. Wzięłam strój kąpielowy poszłam do łazienki i przebrałam się nałożyłam na siebie wcześniejsze ubranie i zeszłam na dół. Kiedy z Anią doszłyśmy na plaże rozebrałam się do stroju i usiadłam na kocu.
- O co chodzi? - spytałam ją
- A nie powiesz Robertowi??- powiedziała
- Przecież wiesz , że nie , no więc- powiedziałam lekko się denerwując
- Chyba jestem w ciąży a wiesz , że dla mnie to nie jest łatwe - powiedziała smutno
- Ania teraz nie możesz tak mówić stało się ,  nie możesz teraz tak mówić- powiedziałam jej
- Wiem ale moja kariera i to co robię legnie w gruzach - powiedziała smutno
- Wiem ale zajęcia możesz prowadzić - powiedziałam
- Dzięki , że jesteś - odpowiedziała mi
- Proszę - powiedziałam z uśmiechem
- Cześć dziewczyny możemy już - spytał Robert
- Taak , a co ? - spytałam
Obaj z Mario nie odpowiedzieli tylko przysiedli się do nas . Miałam przeświadczenie , że Mario jest na mnie zły. Do wieczora się nie odzywał.



_Oczami Mario_

Nie wiedziałem o co jej chodzi , że się do mnie nie odzywa. Dziś jesteśmy ostatni dzień na Malediwach a ona fochy stroi. Kiedy tylko wyszła z łazienki spytałem
- O co Ci chodzi ??
- Mi o nic Tobie o coś chodzi bo cały dzień mnie zlewasz , jak weszłam rano do pokoju , żeby się przebrać wo wgóle mnie nie widziałeś , a potem na plaży byłeś jakiś nieobecny. - powiedziała trochę zła
- Myślałem , że ty jesteś na mnie zła - powiedziałem
- Oj ty głupatasie - powiedziała i przytuliła mnie
Cały wieczór zeszła nam na pakowaniu , ale i tak mieliśmy trochę czasu dla siebie. Lacąc samolotem wiedziałem , że tą noć spędzimy osobno. Fakt ten mnie zasmucał ale wiedziałem , że na nartach będziemy we dwójkę. Cały lot Nina przespała na moim ramieniu, ślicznie wtedy wyglądała . Kiedy wylądowaliśmy napadło na nas morze paparazzich , ze względu Marco i Caroline . Przemknęliśmy obok nich i pojechaliśmy do domów. Zanim poszedłem spać zarezerwowałem hotel w Alpach i wszystko było gotowe tylko się pakować i jechać. Będę musiał bez niej wytrzymać tydzień.

środa, 24 grudnia 2014

ROZDZIAŁ8: Jesteście razem czy nie...

_ Oczami Niny_



   Szykowałam się na wigiliny wieczór , chcieliśmy choć trochę dać atmosferę. Kiedy szykowałam się podszedł do mnie Mario i objął mnie w pasie i pocałował mnie w usta. Gdy skończyłam poszliśmy do holu hotelu. Zeszłam i wszystkie oczy były zwrócone na mnie , szczeże trochę mnie to denerwowało bo nie wiedziałam o co im się rozchodzi.
- Jak zwykle ładnie wyglądasz - powiedział Marco
- Wiem - odpowiedziałam i znów poszłam przytulić się do Mario
- Nie no powiedzcie jesteście razem czy nie , bo ja już nie wiem - spytał Mario
- Niech Wam będzie , że tak - powiedziałam i pocałowałam Mario w policzek
- Jak już wszystko uzgodnione to pojedziesz ze mną w Alpy na narty? - spytał Mario
- Kiedy ?? - spytałam go
- Coś przed Sylwestrem - odpowiedział mi
- No dobra pojadę ale jest jeden problem - powiedziałam słodko
- Jaki??- spytał
- Nie umiem jeździć na nartach - odpowiedziałam szczeże
- Zawsze jak jeździliśmy z tatą to ona się bała - powiedział śmiejąc się ze mnie Robert
- Spokojnie nauczę Cię - powiedział Mario przytulając mnie do siebie
Poszliśmy do restauracji gdzie wszyscy składaliśmy sobie życzenia , jedliśmy mały posiłek a potem poszliśmy zrobić sobie zdjęcia w czapkach mikołaja pod palmami. Zdjęcia te potem dodaliśmy na portal społecznościowy. Długo staliśmy na plaży bawiliśmy się jak dzieci a kiedy przewinął mnie przez bark nie było mi do śmiechu.
- Puść mnie - krzyczałam trzymając sukienkę , żeby nie było mi niczego widać
- Nie krzycz siostrzyczko , jest jak dawnie - powiedział Robert śmiejąc się za mnie
- Nie nie jest do śmiechu , Mario weź coś zrób - powiedziałam do niego
Dopiero gdy on zainterweniował to Robert mnie puścił. Później udaliśmy się do hotelu.

_Oczami Mario_

    Nie wiem czy to co powiedziała przy wszystkich to prawda czy tylko się przed nim zgrywa. Kocham ją i jeżeli chce taki układ to mnie to pasuję. Bardzo cieszę się na nasz wyjazd w Alpy wkońcu będziemy sami i będziemy mogli spokojnie porozmawiać o nas i o wszystkim co nas łączy. Wyszła z łazienki z mokrymi włosami i ubrana w koszulkę i spodenki chodź wiedziałem jak wygląda w stroju kąpielowym chciałem zobaczyć ją w bieliźnie. Miałem nadzieję , że wkońcu się to stanie ale nie doczekanie. Weszła pod kołdrę i patrzyła na mnie z zaciekawieniem.
- O co chodzi ??- spytałem
- A nic tak patrze , nie mogę ? - spytała mnie
- Oczywiście , że możesz - powiedziałem
Później poszedłem się kąpać , zajęło mi to mnie więcej 15 min kiedy wyszedłem , a ona siedziała w takiej samej pozycji i tak samo się uśmiechała. Nie wiedziałem o co jej chodzi ale gdy tak robiła wyglądała słodko. Chciałem już zawsze ją taką widzieć ale wiedziałem , że gdy wrócimy do Monachium ona będzie mieszkać u Roberta a ja u siebie. Został nam tylko ten jedyny wspólny wyjazd bo potem nie będzie już tak fajnie. Kiedy położyłem się obok niej zmieniła pozycję przytulając się do mnie.
- Dziękuje - powiedziała

wtorek, 23 grudnia 2014

ROZDZIAŁ7: Coś Cię łączy z Mario??..

_ Oczmi Niny_ 

 Obudził mnie zaspany Mario rozmawiający chyba z Robertem. Otworzyłam oczy i nie myliłam się to Robert mnie obudził.
- Skoro się obudziłaś , to Ciebię osobiście spytam , idziesz z nami na plaże? - spytał mój brat
- W nami to znaczy z kim?? - spytałam go
- Ze mną , Anią , Caroline , Marco  i resztą - odpowiedział mi
- Pójdę - odpowiedziałam i wstałam z łóżka
Zaczęłam się ogarniać kiedy spojrzałam w lustro zobaczyłam swoje podkrążone spuchnięte oczy. Nie przecież im się tak nie pokaże. Naszczęście mam wodoodporny puder. Zadowolona ze swojego efektu , wyszłam z łazienki.
- Jestem gotowa - oznajmiłam Mario siedzącemu , który najwyraźniej już na mnie czekał
- No to chodźmy - powiedział cały czas na mnie patrząc
Poszłam z nim do holu hotelowego a tam roiło się od paparazzi , przemkmknęliśmy obok nich nie zauważnienie , nie chcąc wzbudzać sensacji. Szliśmy właśnie na plażę kiedy Mario spytał
- Jesteś pewna , że chcesz tam pójść??
- Tak nie dam mu do zrozumienia , że po raz kolejny mnie zranił - odpowiedziałam szczeże
Niemiec w odpowiedzi tylko się uśmiechnął. Gdy do nich doszliśmy usłyszałam podgwizdywanie.
- Ślicznie wyglądasz - powiedział Marco
- Wiem - powiedziałam i poszłam do Mario
Widziałam jego mine gdy podeszłam do jego przyjaciela i oparłam głowę na ramieniu Mario.
- Co się stało ? - spytał
- Nic - mruknęłam do niego
Rozłożyłam kocyk i położyłam się na nim , jak zwykle Mario zapomniał swojego i musiałam mu udostępnić kawałek swojego.
- Idziecie do wody - spytał Robert wszystkich
- Jasne braciszku - powiedziałam i pierszwa pobiegłam w stronę oceanu
Po chwili dołączyła do nas reszta ekipy. Mario był zainteresowany tylko mną co mnie nie dziwniło.
Brał mnie na ręce wrzucał do wody , krzyczałam , żeby mnie pósicił ale on nie jak by coś w niego wstąpiło. Kiedy już się zmęczyłam poszłam usiąść na kocyk.
- Coś Cię łączyć z Mario -spytała Ania
- Szczeże nie wiem - odpowiedziałam
- Wyglądacie na szczęśliwych , nigdy go takiego nie widziałam , nawet wtedy kiedy był z Ann , co ty z tym chłopakiem zrobiłaś - spytała dzwiniona
- Jestem przy nim szczęśliwa ale boję się zaangażować bo nie chce żeby powtórzyło się to samo co z Marco - powiedziała smutno
- On taki nie jest widzę jak Jemu na Tobie zależy , czasem trzeba próbować - odparła Ania
- Może i masz rację - powiedziałam wstając i zaczęłam biec z stronę Mario

_Oczami Mario_ 

Kiedy bignąc w moją stronę wołała mnie wyglądała cudownie , z tymi mokrymi włosami. Kiedy podbiegła do mnie złapałem ją w swoję ramiona nie chcąc jej już z nich wypuszczać ale ona przewróciła mnie w wode śmiejąc się.
- Masz za swoje - krzyczała uciekając przede mną
Zacząłem ją ścigać , na moje szczęście złapałem ją i po raz kolejny wrzuciłem do wody.Kiedy wszyscy postanowiliśmy , że wrócimy do hotelu Nina wyglądała jak by chciała ze mną pogadać. Zwolniłem tempo , żeby się z nią zrównać
- O co chodzi?? - spytałem ją
- Nie nic , nie moge Ci tego powiedzieć bo uznałbyś mnie za nienormanlną - odprła
- Przestań , przecież wiesz , że taki nie jesteś - odpowiedziałem jej
- Alee... - zacząła coś mówić ale Ania ją zawołała i ta poszła do niej zostawiając mnie z Robertem samego
- Co Cię łączy z Niną - spytał Robert
- Stary spokojnie nie zrobie jej krzywdy , chciałbym z nią być ale nie wiem czy ona tego chce - odpowiedziałem szczeże
- To się cieszę , mam nadzieję , że będziecie szczęśliwi - powiedział i odszedł
Wszedłem do pokoju Nina już suszyła włosy , chyba była po kąpieli.
- Co tak na mnie patrzysz ?? - spytała
- Nie mogę - spytałem smutno
- Oczywiście że możesz , idziesz ze mną na impreze - bardziej oznajmiła niż spytała
Nic innego mi nie zostało jak ubrać się i z nią iść a zrobiłem to z wielką przyjemnością.

ROZDZIAŁ6: Dziękuję Ci..

_Oczami Niny_


 Obudziłam się rano , sama w łóżku. Wstałam , wykąpałam się , pamalowałam , ubrałam się i wyszłam na śniadanie.Weszłam do restauracji i nikogo nie zastałam co bardzo mnie zdziwiło ale postanowiłam , że zjem śniadanie i pójdę się przejść. Jak postanowiłam tak zrobiłam. Przechadzałam się po pięknej plaży , zwiedziłam prawie całe Malediwy kiedy postanowiłam , że wróce do hotelu myśląc , że reszta już wróciła. Nie pomyliłam się , usiadłam obok Mario
- Gdzie byliście ?? - spytałam Niemca
- A byliśmy się przejść a co ? - spytał mnie
- Nie pomyśleliście , że ja chce pójść - powiedziałam zła
- Nie , przepraszam - powiedział smutno
Nie miałam ochoty z nim rozmawiać więc poszłam obrażona do pokoju. Położyłam się na łóżku i nie czekałam długo , aż Mario przyszedł zbliżył swoją twarz do mojej tak blisko , że widziałam dokładny kolor jego tęczówek.
- Chodź zabiore Cię gdzieś , tylko się ładnie bierz - powiedział a jego oczy zabłyszczały
- Nie chcę teraz . Trzeba było myśleć wcześniej , teraz mi się nie chce - powiedziałam udając obrażoną
- Proszę , to ważne - powiedział robiąc słodką minę
- Okeey , pójdę - opowiedziałam
Zaczęłam się szykować i po 15 min byłam już gotowa, Mario siedział ubrany elegancko w garniak bardzo mnie to zdziwiło no ale uznałam , że może to naprawde coś ważnego. Razem zeszliśmy na dół wszyscy byli elegancko ubrani.
- Nina bo przyćmisz dzisiaj Caroline - zaśmiał się Robert
- O co chodzi , przecież wyglądam normalnie - odpowiedziałam
Ten w odpowiedzi tylko się uśmiechnął. Nie wiedząc o co chodzi poszłam razem ze wszystkimi na plaże a tam ukazał się piękny podest i stojącego na nim Marco. Po chwili w naszą stronę szła ubrana w kródką sukienkę Caroline. Teraz już wiedziałam o co chodzi. Oni biorą potajemny ślub , chcą to ukryć przed paparazzi.

_Oczami Mario_

Martwiłem się o Ninę przez całą ceremonie była jakaś zamyślona , wiedziałem , że jest jej przykro z powodu ślubu Marco. Nie potrafiła tego przede mną ukryć a może nie próbowała. Podeszłem do niej bliżej
- Chcesz iść do hotelu - spytałem ją
- Nie , posiedzę jeszcze - odpowiedziała mi
- Nikt nie zauważy że nas nie ma , chodź - powiedziałem i pociągnąłem ją za sobą
Kiedy byliśmy pod drzwiami hotelu zatrzymała się , odwróciła się do mnie i przytuliła.
- Dziękuje Ci - powiedziała mi do ucha
Później weszliśmy do hotelu , poszliśmy do pokoju , ona odrazu poszła się przebrać a ja usiadłem na łóżku , patrzą na drzwi , w których znikła. Po paru minutach wyszła ubrana w koszulkę i spotenki usiadła obok mnie kładąc głowę na moim ramieniu.
- Wiedziałeś - spytała
- Tak , chciałem Ci powiedzieć ale nie wiedziałem jak , przepraszam - powiedziałem jej
- Nic się nie stało każdy wiedział i nikt mi nie powiedział, a przecież tak naprawde nawet Marco mógł - powiedziała spokojnie
Kiedy tak siedziała wyglądała naprawde pięknie. Mimo , że cierpiała wydawała się taka silna a zarazem delikatna. Było jej przykro , że jej nie powiedział , przecież powinna wiedzieć pierwsza , że jej przyjaciel a zarazem eks bierze potajemny ślub. Poszedłem do łazienki , wziąłem szybki prysznic , kiedy wyszedłem z niej Nina już spała , albo udawała , że śpi. Weszłem delikatnie do łóżka i przytuliłem ją , ona wtedy totalnie się rozkleiła.

sobota, 20 grudnia 2014

ROZDZIAŁ5:.. Przecież to Mario nie mogłabym przecież się w nim zakochać...

_Oczami Niny_

 Dziś mamy lecieć na Malediwy , jestem podekscytowana a zarazem zła na Roberta ale powiedziałam , że pojedę to jadę. Wzięłam największą walikę jaką miałam i zaczęłam się pakować. Kiedy skończyłam zeszłam z nią na dół. Robert ze zdziwnieniem patrzył ile rzezczy biorę na 2 tygodnie. Wsiedliśmy na do taksówki i pojechaliśmy na lotnisko z resztą mamy się spotkać na lotnisku. Idąc halą odlotów widziałam całą drużynę Bayernu oczywiście bez Guardioli. i był jeszcz Marco z Caroline. Gdy tylko zobaczyłam Mario zaczęłam mu machać ten odrazu do mnie podszedł wziął ode mnie walizkę.
- Co ty tam więłaś - spytał śmiejąc się
- Najpotrzebniejsze rzeczy a co ?? - spytałam z uśmiechem
- Nie nic - odpowiedziedział
Cały lot przesiedziałam z Mario , śmialiśmy się jakbyśmy nigdy nie mieli konfliktu. Kiedy dojechaliśmy na miejsce okazało się że wszystkie pokoje są dwóosobowe z łóżkiem małżeńskim.
- Jak to jeden pokój mniał być dwóosobowy ?? - spytałam wściekła
- Jest tak jak w zamówieniu a zamawiał pan Robert Lewandowski - powiedziała recepcjonistka
- Zajebie go - powiedziałam odchodząc
- Nie przejmuj się będziesz za mną w pokoju , mogę spać na podłodze - powiedział Mario
- Przestać , przyjechałeś tu odpocząć możesz spać na łóżku ale łapy trzymaj przy sobie - powiedziałam groźnie
- Okeey będę grzeczny - odparł z uśmiechem
Weszłam do pokoju i poszłam do łazienki by odświeżyć, wzięłam szybki prysznic ,ubrałam się i wyszłam z łazienki. Mario leżał na łóżku z półprzymnikętymi powiekami , słodko wtedy wyglądał. O Czym ja myśle przecież to Mario nie mogłabym przecież się w nim zakochać , nie mogę to przyjaciel Roberta. Przez przypadek upuściłam telefon i obudziłam go.
- Przepraszam nie chciałam - powiedziałam słodko
- Nic się nie stało - odparł Mario
Uśmiechnęłam się do niego

_Oczami Mario_

  Kiedy Nina mnie obudziła wyglądała naprawde ślicznie , chciałem jej to powiedzieć ale kiedy się do mnie uśmiechnęła nie wiedziałam co powiedzieć. Z całą ekipą poszliśmy na małą wycieczkę krajoznawczą. Nina nie odstępowała mnie na krok nie wiedziałem o co jej codzi ale szczeże trochę mnie to cieszyło. Nie myśle o niej jak o siostrze Roberta tylko jak o dziewczynie z którą mógłbym się spotykać. Później wieczorem byliśmy na kolacji , a następnie poszliśmy do pokoju ja poszedłem wziąć prysznic a potem położyłem się do łóżka , Nina również po tym jak wzięła prysznic. Chciałem ją przytulić ale obiecałem , że będę trzymać ręce przy sobie. Nina sama się do mnie przysunęła i mnie przytuliła a ja jej to odwzajemniłem. Chyba się w niej zakochałem...

ROZDZIAŁ4: Pojade ale dla Ciebie i tylko dla Ciebię...

_Oczami Niny_



Wczorajszy dzień mogę uznać za nawet dobry , pogodziłam się z Mario , Robertowi też wybaczyłam teraz wiem co chce robić w Monachium. Ubrałam się, pomalowałam i zeszłam na śniadanie.
- Hej wszystkim - powiedziałam spokojnie
- Co ty taka spokojna - spytała mnie Ania
- Szczeże to nie wiem - odparłam
- Gadałaś już z Marco - spytał Robert
- Nie a co ?? - spytałam
- Chyba powinnaś - odpowiedziała mi Ania
Uśmiechnęłam się tylko do niej w odpowiedzi. Po paru minutach dołączyli do nas Marco i jego narzeczona  
 - Cześć wczoraj nie miałyśmy okazji się poznać. Jestem Caroline - powiedziała brunetka
- Nina - powiedziałam ściskając ją za rękę
- Jedziesz z nami na na Malediwy?? - spytał Marco
- Gdzie ?? Przecież idą święta - powiedziałam z wyrzutem
- Tak ale my tegoroczne święta chcemy spędzić w cieple - powiedział Robert
- Celebryci pieprzeni - powiedziałam i wyszłam obrażona z salonu
Nie miałam ochoty z nikim gadać , wiem , że dla Roberta śmierć ojca była straszna ale myślałam przynajmniej że nie zrobi tego matce , która jest w szpitalu. Miałam go za rozsądnego chłopaka a tu taka niepodzianka. Święta zawsze były świetne , prezenty , pierogi a teraz on sobie wymyślił jakieś Malediwy. Miałam go znowu dość nie chciałam z nim rozmawiać.
Nagle dostałam sms'a :
M: Możemy pogadać bo muszę się coś Ciebię spytać. Mario 
N: Jasne , o której i gdzie??
M:Bądz w parku o 13 zdążysz ??
N: Jasne będę :D
Wkońcu pójdę z kimś pogadać kto mnie rozumie . może jedyny on zostanie i nie pojedzie na te pieprzone Malediwy. Miałam już wychodzić a Robert spytał:
- Gdzie idziesz ??
- Nie twój interes , odpczep się - warknęłam na niego
Wyszłam z domu i udałam się w stronę parku.

_Oczami Mario_

Siedziałem na jednej z ławek i na nią czekałem. Wkońcu przyszła cała w nerwach.
- Co się stało - spytałem ją
- Robert i ta cała reszta wymiśliła sobie , że na święta pojedziedziemy na Malediwy - powiedziała wściekła
- Nie chcesz jechać - spytałem ją
- To nie chcodzi o to że nie chce jechać , Robert od kiedy zmarł nasz ojciec nie trakutje świąt poważnie - odparła smutno
- Współczuje , a dla mnie pojedziesz na te Malediwy - spytałem ją chociaż wiedziałem , że może się nie zgodzić
- Okeey , pojedę dla Ciebię i tylko dla Ciebię - powiedziała z uśmiechem
- Chodź już do domu , bo widać , że jest Ci zimno - powiedziałem i zabrałem ją do domu
Weszliśmy do domu Roberta , wszyscy byli zdziwieni no ale co tam nie dbałem o to.
- Jade z Wami na Malediwy - powiedziała Nina i uśmiechnęła się do mnie
- To super - ucieszył się Robert i zaciekawieniem popatrzył na mnie.
Kiedy zrobiło się już późno pojechałem do domu. Wziąłem szybki prysznic i poszedłem spać.

piątek, 19 grudnia 2014

ROZDZIAŁ3:Złe wiedomości.... Coś czego nikt się nie spodziewał.

_Oczami Niny_

Obudził mnie dopiero dzwięk telefonu.
- Halo - powiedziałam zaspana do słuchawki
- Nina musimy pogadać - powiedziała Ann
- O co chodzi ? - spytałam
- To nie jest sprawa na telefon , możemy się tak najszybciej spotkać ?? - spytała przerażona
- Tak będe za godzine w kawiarnii tej niedaleko stadionu - odparłam
- Okeey - powiedziała i rozłączyła się
Wstałam z łóżka , poszłam do łazienki , umyłam się , pomalowałam i ubrałamsię i zeszłam na dół. Zobaczyłam Roberta , Anię , Marco i jakąś brunetkę....
To chyba nie jego dziewczyna to nie może być prawda.
Weszłam cicho do kuchni , żeby podłuchać o czym mówią:
- Kiedy planujecie ślub - spytała Ania Marco
- Chcemy pobrać się jak najszybciej - odpowiedziała mi nieznana dziewczyna 
W tym momencie cały świat mi się zawalił poczułam pustkę , łzy popłynęły mi z oczu. Upusiciłam kubek i w tym momencie wszyscy dowiedzieli się o mojej obecności. Szybko wyszłam z domu nie chcąc na nich wszystkich patrzeć. Miałam nadzieje , że to sen ale nie to była prawda .
Kiedy zobaczyłam Ann weszłam do środka.
- Hej o co chodzi ?? - spytałam
-  Chodzi o to , że jak ty poszłaś do domu to podszedł do nas jakiś koleś i spytał czy postawić nam drinka ja od razu się zgodziłam no a później obudziłam się u niego naga , zdardziłam Mario. Ja nie wiem co mam teraz robić. - powiedziała
- Musisz mu powiedzieć prawde , wiem będzie bolało ale musisz - opowiedziałam
- Wiem pomożesz mi - spytała
- Jasne chodź pewnie jest u Roberta - powiedziałam
Po drodze do domu Lewandowskich opowiedziałam jej o sytuacji z Marco byłam naprawde rozstrzęsiona nie wiedziałam co mam o tym wszystkim myśleć. Doszłyśmy do domu wpuściłam ją do środka . Nie pomyliłam się Mario był u nas...

_ Oczami Mario_

Nagle do domu wparowały Ann i Nina obie wyglądały jak siedem nieszczęść , wiedziałem dalczego Nina ale Ann to mnie bardzo dziwił. Wkońcu oznajmiła , że musi mi coś powiedzieć
- Mario przepraszam - powiedziałe przez łzy
- Za co mnie przepraszasz - spytałem
- Zdradziłam Cię , przepraszam byłam pijana - powiedziała przez łzy
- To Cię nie usprawiedliwia - powiedziałem wściekły
- Wiem , przepraszam - powiedziała płacząc
- Nie przepraszaj , to koniec - powiedziałem wychodząc
Chciałem zostać sam ale Nina poszła za mną , przytuliła mnie powiedziała , że wszystko się ułorzy i , że przeprasza za swoje zachowanie. Powiedziałem , że się na nią nie gniewam. Gadaliśmy razem parę godzin i wkońcu udałem się do domu.