środa, 25 lutego 2015

ROZDZIAŁ22:Tęskniłam za wami bardzo. ..

_ Oczami Niny_

Wstałam rano poszłam do łazienki wzięłam szybki prysznic , ubrałam się i wyszłam z łazienk. Spakowalam resztę rzeczy i razem z walizką zeszłam na dół.
- Hej wszystkim - powiedziałam smutno
- Hej. Jedziesz do Dortmundu - spytała mnie Ania
- Tak odpoczne trochę - odparłam
- Napewno będziesz mieszkać u Kuby?- spytała
- Tak i Agaty- powiedziałam lekko się uśmiechając
- To dobrze , mam nadzieje ze jak wrócisz to będzie wszystko dobrze- zaśmiała się
- Też mam taką nadzieję - odparłam delikatnie płacząc
- Ej mała wiem że Ci ciężko ale dasz rade , pojedziesz do Dortmundu , spotkasz się ze znajomymi odreagujesz - wtrącił Robert przytulac mnie do siebie
- Dzięki ze mogłam na Was liczyć - powiedziałam
- Nadal możesz - powiedział Robert - Jadę teraz na trening. Trzymaj się mała.  Bądź tam grzeczna będę na bieżąco. - dodał I wyszedł
- To ja już będę szła bo za chwilę mam busa - powiedziałam I pożegnałam się z Anią
Wyszłam z domu i udałam się na dworzec skąd miałam pojechać do Dortmundu.  Wsiadłem do autokaru usiadłam na miejscu a kiedy kierowca ruszył zaczęłam płakać. Zostawialam za sobą Monachium miłość , brata , przyjaciół a jechałam do miejsca gdzie to wszystko się zaczęło.  Kiedy do jechałam na dworzec w Dortmundzie.  Wysiadłam i udałam się do taksówki.  Umowilam się z Kubą ze podjadę pod Indune a on stamtąd zabierze.
- Na Signal Induna Park poproszę- powiedziałam do kierowcy taksówki
Po paru minutach byłam na miejscu.
- 20 euro się należy - powiedział
- proszę - powiedziałam dając mu obliczona kwotę
Wysiadam z taksówki wyjęłam z bagażnika walizkę i udałam się na dalszą część parkingu gdzie czekał na mnie Kuba.
Juz z daleka poznałam dwie znajome sylwetki Kuby i drugiego z Polaków - Łukasza.  Podbiegłam w ich stronę . Objełam na powitanie obydwu.
- Hej , cóż za powitanie - zaśmiał się Kuba
- Stęskniłam się za Wami bardzo - krzyknęłam I przytuliłam ich obu na raz - A wy czego jesteście w strojach treningowych - spytałam
- Mamy jeszcze trening - odparł Łukasz
-Aha mogliście powiedzieć to bym pojechała bezpośrednio do domu - powiedziałam smutno
- Idziesz z nami czekają na Ciebie nawet Klopp jak się dowiedział ze przyjeżdżasz do Dortmundu to się ucieszył - powiedział Kuba po czym zapanował moja walizkę na do bagażnika i poszliśmy na trening.
Kiedy weszliśmy na murawę wszyscy podbiegli do nas.
- Ninka , nasza kochana w końcu do nas przyjechała- krzyknął Mortiz przytuląc mnie
- Tak w końcu jesteś - teraz przytulił mnie Erik
- Was też dobrze widzieć - zaśmiałam się
- Dobra chłopaki dajcie jej spokój wracajcie do treningu- krzyknął Jurgen Klopp - A Ciebie Nina zapraszam na ławkę rezerwowych - dodał patrząc na mnie
Zrobiłam co kazał i oglądałam resztę treningu chłopaków. Fajnie było posiedzieć i popatrzeć jak to robią od kiedy przeprowadziłam się do Monachium Nie byłam na rzadnym ponieważ Guardiola to nie Klopp. Kiedy skończyli Po czekałam na nich pod szatnia i razem z Kuba udałam się do jego domu. Jak zwykle Agata przyjęła mnie bardzo ciepło a Oliwcia zawsze się cieszyła kiedy ich odwiedzałam.  Później zmęczona poszłam spać.

_ Oczami Mario_

- Co u niej ?? - spytałem  Roberta który wchodził do szatni
- Wyjechała do Dortmundu żeby odpocząć - odparł
Zrobiło mi się smutno wiedziałem  ze jak ona tam pojedzie to o mnie zapomni . Z drugiej strony cieszyłem się ze odpocznie i przemysli wszystkie sprawy i najważniejsze że do mnie wróci.  Kiedy skończyliśmy trening pojechałem do domu wziąłem laptopa i napisałem wiadomość do Mortiza.
" Mortiz Opiekuj sie nią ale pamiętaj ze ja kocham. Mario"
" Spoko. ;) Masz to jak w banku. Zawsze traktowałem ja jak siostrę"
Pogadaliśmy jeszcze chwile i poszedłem spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz