10 LAT PÓŹNEJ
Dziś kiedy jesteśmy już 10 lat po ślubie z Marco , wszystko wygląda inaczej , zostałam szczęśliwą mamą po raz drugi. Tym razem urodziłam słodkiego chłopczyka - Erika. Michael zamieszkał u nas i staram się być dla niego jak najlepszą mamą po śmierci Caroline. Mieszka z nami już od 3 lat choć ciągle kłóci się z Emmą wierze , że w końcu się dogadają. Emma chce zostać masażystą sportowym a Michael gra już w piłkę oczywiście po tacie. Pięcioletni Erik już gra w młodych zespołach BvB upierałam się , żeby dać mu jeszcze czas z grą no ale jak to mówią zostałam przegłosowana bo wujek Robert wziął jego stronę. Po paru wygaśnięciu kontraktu wróciliśmy do Dortmundu , gdzie jesteśmy szczęśliwi do teraz.
Odnośnie Roberta i Ani wrócili do Dortmundu kibice z początku nie przyjęli mojego brata zbyt ciepło ale gdy zaczął strzelać bramki dla BvB zapomnieli , że zostawił drużynę gdy była w potrzebie.
Urodził im się synek - Łukasz niestety Ania nigdy nie doczekała się córki przez treningi nigdy nie miała czasu na drugą ciążę.
Mario i Ann pobrali się zaraz po naszym ślubie z Marco , mają jak wiecie syna Nathana i córkę Mię jest śliczną kopią Ann. Mario długo grał dla Bayernu ale w końcu wrócił na stare śmieci , Ann zakończyła karierę modelki czego chyba żałuję do teraz , śmieje się , że Mia raczej napewno zostanie modelką. Nathan razem z Michaelem grają w młodzikach BvB. Mario zawsze mocno wspiera swojego syna , w każdym razie mam nie odstępuje go na krok. Mały Nathan i nasza córka no cóż mają się ku sobie , mnie to nie przeszkadza ale Marco się stawia. Robert się śmieje , że ona tak jak ja wyjdzie za swoją miłość z dzieciństwa.
Mortiz znalazł sobie miłość Lisę , są razem nie mają narazie dzieci , nad czym Mortiz ubolewa , bo jak to on mówi jest już w taki wieku , że chciałby dziecko ale Lisa nie chce bo jej kariera jest w rozkwicie i nie chce jej tak poprostu kończyć....
KONIEC!!!!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz