niedziela, 8 marca 2015

ROZDZIAŁ24: Puść mnie idioto...

_Oczami Niny_

Obudziłam się rano ze łzami w oczach , śniło mi się że ja i Marco znów byliśmy razem. Wiem to nie możliwe ale w głębi serca chciałabym zeby tak było.Ubrałam , pomalowałam się i zeszłąm na dół.
- Hej - powiedziałam spokojnie
- Hej piękna , jaki dziś humor - spytała spokojnie Agata
- Hmmm nawet w porządku - zaśmiałam się - Mogę pożyczyć Waszego laptopa w tego wszystkiego zapomiałam go zabrać - dodałam po chwili
- Jasne bierz - odpowiedziała
Usiadłam w fotelu włączyłam laptopa , sprawdziłam portale społecznościowe , napisałam ze żyje i nic mi nie jest. Potem weszłam na jeden z portali plotkarskich a to na co się tam natchnęłam było dla mnie druzgocące.

MARCO REUS I CAROLINE BOSH ZNÓW RAZEM!!!
Para była widziana ostanio w jednym z parków , jak wiemy byli bliscy wzięcia rozwodu ale jedna z rzeczy zadecydowała , że para jednak została razem. A mianowicie para spodziewa się dziecka. 
Tak Marco Reus(25l) zostanie ojcem.Co zostało przez niego potwierdzone po wczorajszym meczu FC Bayernu z HSV. - Tak potwierdzam ja i moja żona Caroline zostaniemy rodzicami... . 

Do oczu napłyneły mi łzy nie chciałam żeby Agata zobaczyła że płacze więc wyszłam z domu. Udałam się prosto do parku gdzie zawsze spotykałam sie z Marco. Usiadłam na jednej z ławek i dałam upust swoim emocją.  Nie obchodziło mnie ze tabloidy jutro będą miały o czym pisać chciałam to sama przeżyć. Nagle ktoś do ,mnie podszedł - to był Mortiz.
- Nie płacz mała wszystko się ułoży - powiedział spoojnie
- Nie mogę tak dłużej , wszystko co jest z nim związane rani mnie , a teraz jeszcze to Mo on będzie miał dziecko - wychliptałam do niego
- Jakie dziecko o czym ty mówisz?? - spytał zdziwniony
- Z Caroline dlatego do siebie wrócili - odparłam smutno
- Aha nie przejmuj się Mario Cię kocha więc zaopiekuje się Tobą jeśli tylko zechcesz ja również - powiedział lekko się uśmiechając
- Co masz na myśli - spytałam
- Jedź ze mną do Stuttgartu zaopiekuje się Tobą jak oni we dwóch nie potrafią - powiedział
- Mortiz nie mogę, nie mów tak o nich - krzyknęłam na niego
- Ale taka jest prawda - powiedział a na jego ustach zagościł łobuzerski uśmiech
- Wcale nie - powiedziała i juz chciałam iśc kiedy on mnie zatrzymał
- Puść mnie idioto - krzyczałam - To boli - dodałam
Po chwili mnie puścił
- Przepraszam nie chciałam Cię skrzywdzić - powiedział smutno
- Okeey nie gniewam się , odwieziesz mnie do domu?? - spytałam
Zrobił minę

- Jasne , że tak - powiedział i razem ruszyliśmy  do jego samochodu 
Po paru mniutach byliśmya na miejscu
- Jeszcze raz przepraszam - powiedział kiedy wysiadałam
- Nie gniewam się. Nie zdążyłam się nawet zapytać na ile jedziesz do Stuttgartu ?? - spytałam
- Jutro wyjeżdżam na 2 lata BvB mnie wypożyczyło - powiedział
- No to cześć ,będzie mi Ciebie brakować - powiedziałam i wyszłam z samochodu
Ruszył z piskiem opon.

_ Oczami Mario_

- Nie wierze stary Ty ojcem - zaśmiałem się z Marco
- Tak będę miał syna - krzyknął zadowolony
- A jak bedzie córka ?? - spytała Caroline
- To i tak będe się cieszył - odparł
 Zaczął dzwonić mi telefon , zobaczyłem , że to Nina wyszedłem na taras i odebrałam
- Hej piękna , co tam ?? - spytałem ją
- Hej mięśniaku przyjechałbyś po mnie na dworzec bo jestem w drodze do Monachium - spytała
- Jasne , gdzie już jesteś ?? - spytałem
- Przed Monachium - odparła
- Już jadę , za chwilę będę - powiedziałem
- Dzięki - podziękowała mi
- Nie musisz mi dziękować , dla księżniczki zrobie wszystko - odpowiedziałem
- Nie słudź mi tak i wyjeżdżaj już po mnie - powiedziała i rozłączyła się
Wszedłem do domu przyjaciela i oznajmiłem
- Muszę leciec
- Co się stało - spytał ciekawy Marco
- Nina wraca i prosiła żebym po nią wyjechał . Muszę lecieć cześć- rzuciłem i wyszedłem z domu
Wsiadłem do auta i pojechałem po nią. Nie musiałem długo czekać jak moim oczom ukazała się śliczna blondyna. Moja Nina. Wysiadłem z auta a ona od razu rzuciała się w moje ramiona.
- Mario ja Cię przepraszam - powiedział odklejając się ode mnie
- Nie gniewam się na Ciebie, Tęskniłem za Tobą - powiedziałem
- Ja za Tobą też , i wiesz co ??- spytała mnie
- Co??- spytałem
- KOCHAM CIĘ MARIO!!!- krzyknęła na cały dworzec
- Też cię kocham , chodź śliczna - powiedziałem i zaprowadziłem ją do auta


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz