Obudził mnie dopiero dzwięk telefonu.
- Halo - powiedziałam zaspana do słuchawki
- Nina musimy pogadać - powiedziała Ann
- O co chodzi ? - spytałam
- To nie jest sprawa na telefon , możemy się tak najszybciej spotkać ?? - spytała przerażona
- Tak będe za godzine w kawiarnii tej niedaleko stadionu - odparłam
- Okeey - powiedziała i rozłączyła się
To chyba nie jego dziewczyna to nie może być prawda.
Weszłam cicho do kuchni , żeby podłuchać o czym mówią:
- Kiedy planujecie ślub - spytała Ania Marco
- Chcemy pobrać się jak najszybciej - odpowiedziała mi nieznana dziewczyna
W tym momencie cały świat mi się zawalił poczułam pustkę , łzy popłynęły mi z oczu. Upusiciłam kubek i w tym momencie wszyscy dowiedzieli się o mojej obecności. Szybko wyszłam z domu nie chcąc na nich wszystkich patrzeć. Miałam nadzieje , że to sen ale nie to była prawda .
Kiedy zobaczyłam Ann weszłam do środka.
- Hej o co chodzi ?? - spytałam
- Chodzi o to , że jak ty poszłaś do domu to podszedł do nas jakiś koleś i spytał czy postawić nam drinka ja od razu się zgodziłam no a później obudziłam się u niego naga , zdardziłam Mario. Ja nie wiem co mam teraz robić. - powiedziała
- Musisz mu powiedzieć prawde , wiem będzie bolało ale musisz - opowiedziałam
- Wiem pomożesz mi - spytała
- Jasne chodź pewnie jest u Roberta - powiedziałam
Po drodze do domu Lewandowskich opowiedziałam jej o sytuacji z Marco byłam naprawde rozstrzęsiona nie wiedziałam co mam o tym wszystkim myśleć. Doszłyśmy do domu wpuściłam ją do środka . Nie pomyliłam się Mario był u nas...
_ Oczami Mario_
Nagle do domu wparowały Ann i Nina obie wyglądały jak siedem nieszczęść , wiedziałem dalczego Nina ale Ann to mnie bardzo dziwił. Wkońcu oznajmiła , że musi mi coś powiedzieć
- Mario przepraszam - powiedziałe przez łzy
- Za co mnie przepraszasz - spytałem
- Zdradziłam Cię , przepraszam byłam pijana - powiedziała przez łzy
- To Cię nie usprawiedliwia - powiedziałem wściekły
- Wiem , przepraszam - powiedziała płacząc
- Nie przepraszaj , to koniec - powiedziałem wychodząc
Chciałem zostać sam ale Nina poszła za mną , przytuliła mnie powiedziała , że wszystko się ułorzy i , że przeprasza za swoje zachowanie. Powiedziałem , że się na nią nie gniewam. Gadaliśmy razem parę godzin i wkońcu udałem się do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz