- To wy nie razem ?? - spytał mnie Robert , gdy podeszłam do stolika
- Nie on jeszcze śpi - odpowiedziałam z uśmiechem
- Nina , mogę z Tobą pogadać - spytała mnie Ania
- Jasne , chodźmy na plaże tam pogadamy - powiedziałam
- Okeey tylko się przebieżmy - odpowiedziała mi
- O co chodzi? - spytałam ją
- A nie powiesz Robertowi??- powiedziała
- Przecież wiesz , że nie , no więc- powiedziałam lekko się denerwując
- Chyba jestem w ciąży a wiesz , że dla mnie to nie jest łatwe - powiedziała smutno
- Ania teraz nie możesz tak mówić stało się , nie możesz teraz tak mówić- powiedziałam jej
- Wiem ale moja kariera i to co robię legnie w gruzach - powiedziała smutno
- Wiem ale zajęcia możesz prowadzić - powiedziałam
- Dzięki , że jesteś - odpowiedziała mi
- Proszę - powiedziałam z uśmiechem
- Cześć dziewczyny możemy już - spytał Robert
- Taak , a co ? - spytałam
Obaj z Mario nie odpowiedzieli tylko przysiedli się do nas . Miałam przeświadczenie , że Mario jest na mnie zły. Do wieczora się nie odzywał.
_Oczami Mario_
Nie wiedziałem o co jej chodzi , że się do mnie nie odzywa. Dziś jesteśmy ostatni dzień na Malediwach a ona fochy stroi. Kiedy tylko wyszła z łazienki spytałem
- O co Ci chodzi ??
- Mi o nic Tobie o coś chodzi bo cały dzień mnie zlewasz , jak weszłam rano do pokoju , żeby się przebrać wo wgóle mnie nie widziałeś , a potem na plaży byłeś jakiś nieobecny. - powiedziała trochę zła
- Myślałem , że ty jesteś na mnie zła - powiedziałem
- Oj ty głupatasie - powiedziała i przytuliła mnie
Cały wieczór zeszła nam na pakowaniu , ale i tak mieliśmy trochę czasu dla siebie. Lacąc samolotem wiedziałem , że tą noć spędzimy osobno. Fakt ten mnie zasmucał ale wiedziałem , że na nartach będziemy we dwójkę. Cały lot Nina przespała na moim ramieniu, ślicznie wtedy wyglądała . Kiedy wylądowaliśmy napadło na nas morze paparazzich , ze względu Marco i Caroline . Przemknęliśmy obok nich i pojechaliśmy do domów. Zanim poszedłem spać zarezerwowałem hotel w Alpach i wszystko było gotowe tylko się pakować i jechać. Będę musiał bez niej wytrzymać tydzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz